| Świadectwo z rekolekcji kręgowych w Szczyrku |
|
|
|
Świadectwo z naszych rekolekcji przygotowanych przez nas i dla nas czyli przez nasz krąg Domowego Kościoła, przy parafii MB Królowej Pokoju w Tarnowskich Górach, w którym jesteśmy my wszyscy czyli: Ania i Rafał B., Ania i Mirek M., Basia i Henio P., Iwona i Tadeusz P., Jola S. oraz ksiądz Tomek R. no i nasze dzieci :-)
W ubiegłym roku pojechaliśmy pierwszy raz na krótkie niespełna 4 dniowe rekolekcje z naszą grupą, w tym roku również postanowiliśmy pojechać na podobne rekolekcje. Tym razem nie wiedząc jaki jest temat roku ustaliliśmy, o dziwo (?!) temat zgodny z myślą przewodnią roku liturgicznego. Jak to zwykle bywa nie obyło się bez problemów i trudności, ale z pomocą Bożą dotarliśmy na miejsce wszyscy, czasami z lekkim opóźnieniem i zupełnym brakiem chęci, ale jednak…
No i co dalej… Były Msze św., konferencje, jutrznie, namioty spotkania, dyskusje, obiady, kawa i czas dla rodziny, czyli wszystko to co na rekolekcjach prowadzonych przez Domowy Kościół znaleźć się powinno. A dalej… Było też w moim sercu delikatne przeświadczenie, że to nie jest tak, że przerabiamy jakiś tam temat na rekolekcjach. Wydawało mi się, że to Jezus sam Bóg zaprasza nas do Komunii z Sobą. Podświadomie wiedziałem, że to On zaprosił ludzi do komunii z Sobą w tym całym roku liturgicznym, a my w pewien sposób organizując takie rekolekcje skorzystaliśmy z tego zaproszenia. Delikatnie o tym powiedziałem na pierwszej konferencji. Ale z perspektywy minionego czasu wiem, że często wypowiedziane słowa nie mają większego znaczenia jeśli nie są poparte konkretnym doświadczeniem. Na doświadczenie przyszło nam poczekać… Chyba nie dotarło to do nas wszystkich, że zostaliśmy faktycznie zaproszeni do Komunii z Bogiem. Teraz – z perspektywy czasu wiemy, że zaproszenia Boga do Komunii ze Sobą nie należy lekceważyć. Tym samym znowu objawiła się nasza mała wiara. Wynika to być może z faktu, że mimo wszystko Bóg jest dla nas wciąż kimś dalekim, nieosiągalnym. Właśnie to zaproszenie do Komunii z Sobą potwierdziło jeszcze raz, że Nasz Bóg i Pan jest Bogiem żywym i niezwykle zatroskanym o nas. Zaproszenie do Komunii ze Sobą, jest zaproszeniem Boga skierowanym do nas i jest w tym coś niezwykłego, że On Wszechpotężny Bóg chce być z nami, pośród nas i w nas. Teraz wiem, że bycie w Komunii z Nim, to bycie w Królestwie Niebieskim, to bycie z Nim tu i teraz w Niebie. To co On sam dla nas przygotował… po prostu uczta! Najsilniej tego doświadczyliśmy w czasie sobotniej modlitwy wieczornej, gdzie nie tylko, że zostaliśmy zaproszeni na ucztę z Naszym Mistrzem i Zbawicielem, to jeszcze każdy z nas dostał jakiś prezent. To była prawdziwa uczta: duchowa, intelektualna, dźwiękowa i emocjonalna. To po prostu była uczta jakiej często tu na ziemi nie jesteśmy w stanie doświadczyć bo była to Uczta Miłości. Trudno nazwać i opisać, to co przeżyliśmy i doświadczyliśmy tego wieczoru, każdy z nas doświadczył bowiem czegoś innego. Wiem, że każdy z nas dostał dar taki jaki mu był potrzebny w danej chwili. Wiem też, że na każdym z nas odcisnęło piętno przebywanie w Komunii z Jezusem. Piętno - którego nie da się zatrzeć i zapomnieć. Muzyka – jak to określił ksiądz – niebiańska, nastój niebiański i Aniołowie Święci oraz Maryja gdzieś wokół nas i pośród nas. A w samym centrum Jezus, który był centrum całego wszechświata i kosmosu. Jezus, który był będąc w centrum wszechświata był też w centrum naszych serc. Komunia z Nim, była dla nas komunią z Wszechświatem, z Nami Samymi i z Wszystkimi Którzy Są Nam Bliscy.
A u nas… po kolei zaczęły się objawiać dary, które otrzymywaliśmy bezpośrednio od Niego lub za pośrednictwem Rąk Kapłana.
A mimo, to…? Jezus nadal jest dla nas tajemnicą i wielkim znakiem zapytania. O tyle fantastycznym, że ciągle ma dla nas jakieś niespodzianki, bo On jest Bogiem Nieskończonym, i Nieskończenie Wielkim, a jednocześnie Nieskończenie Prostym bo jest po prostu Miłością. Tej miłości chyba doświadczyliśmy najbardziej: na różnych poziomach i w różnych sferach naszego życia.
Co teraz… Dla mnie z kolei chyba najbardziej dotarła świadomość, że powinniśmy się otwierać na działanie Ducha Św. Nie ignorując, żadnych nawet tych najmniejszych poruszeń serca. Nie ignorując też żadnych zaproszeń jeśli chcemy doświadczać Wielkości Boga i Komunii z Nim. Jeszcze raz przekonałem się, że bycie z Nim na Namiocie Spotkania w kontemplacji, w adoracji to najfantastyczniejsza przygoda jaką możemy sobie „zafundować”.1
Ale o tym to już chyba w kolejnej relacji… tym razem z Oazy Modlitwy w Wiśle . Miejmy nadzieję…
PS. 1/ Zapraszam Wszystkich z naszej grupy do dopisywania swoich uwag lub świadectw.
2/ Oto utwór który nam towarzyszył na naszych rekolekcjach. Ref.: W TWEJ OBECNOŚCI CG Mija mój strach eD W Twej obecności ojcze mój CGD W Twej obecności CG Gdzie jest mój dom eD W Twej obecności CGD
Ojcze ja wciąż czekam eC Na słowo Twoje dla mnie aD Chcę wiedzieć, czy ta droga eC Jest dobrą drogą dla mnie aD
I wiem, że jedno cieszy mnie he Gdy mówisz właśnie do mnie CD Że nie zostawisz nigdy mnie he I wszystko będzie dobrze CD
Ref.: W Twej …
Ojcze teraz wracam Zostawiam to co robię Gdzieś w trakcie mej podróży Zgubiłem Twoją prawdę
I wiem, że jedno cieszy mnie Gdy mówisz właśnie do mnie Że nie zostawisz nigdy mnie I wszystko będzie dobrze
w oryginale można go posłuchać i obejrzeć pod takim linkiem http://www.youtube.com/watch?v=1_qkj5ZRF0E
1 Nie zapominam tutaj też o codziennej Mszy Św.
|





W komunii z Bogiem?!