Home Świadectwa Byliśmy na Rekolekcjach Ewangelizacyjnych w Turzy 24-30 .06.2011
Byliśmy na Rekolekcjach Ewangelizacyjnych w Turzy 24-30 .06.2011 Drukuj Email

pantofelek MisiZamysł zorganizowania Rekolekcji Ewangelizacyjnych w Turzy k/Lisowa zrodził sie już w styczniu i od początku zaczęły piętrzyć się różne trudności, które miały zniechęcić nas do tego wyjazdu i kontynuacji przygotowań, zarówno tych związanych z pobytem w ośrodku i tych najważniejszych - modlitewnych. Odczytujemy teraz, że Pan Jezus jednak chciał byśmy poprowadzili te rekolekcje, bo ich owoce są wielkie.

Wracając do trudności w trakcie przygotowań powiem tylko, że po wpłaceniu zaliczek zrezygnowało z wyjazdu z ważnych przyczyn rodzinnych i zdrowotnych, aż pięć rodzin a w trakcie zapisów musieliśmy skorygować  stawkę za pobyt w ośrodku rekolekcyjnym. Gdy zadzwoniła piąta z kolei rodzina i potwierdziła, że nie będzie mogła wziąć  udziału w rekolekcjach, bo rozchorował się ojciec, którym muszą się opiekować, byliśmy bliscy poddania się i rezygnacji. Zadzwoniliśmy do Hani, która opiekuje się ośrodkiem w Turzy i przepraszając, przedstawiliśmy całą sytuację. Ku naszemu zaskoczeniu jednak Hania stwierdziła, że mimo, iż finansowo dla ośrodka gotowanie dla tak małej liczby osób w zasadzie się nie opłaca, to jednak zachęciła nas byśmy nie rezygnowali. Zapisani uczestnicy wzięli przecież urlopy a i w ośrodek "lepiej niech żyje" - stwierdziła.

Mieliśmy też przeświadczenie, że nie powinniśmy zmniejszać ilości osób w Diakonii Wychowawczej mimo, że ze zgłoszeń wynikało, że będzie tylko ośmioro dzieci. Jak się okazało Ania, Łukasz i Remik mieli pełne ręce roboty, gdyż dzieci im powierzone wymagały, ze względu na wiek i kondycję zdrowotną, specjalnej troski i opieki w trybie "jeden do jeden" Dzięki temu ich rodzice, dla których w większości te rekolekcje były pierwszymi w życiu, mogli w pełni zaangażować się we wszystkie wydarzenia.

Powiedzieliśmy naszemu Panu: "Panie Boże zrobiliśmy wszystko, by te rekolekcje się odbyły a teraz skoro nas wybrałeś, takich niezorganizowanych, słabych i grzesznych -  działaj TY, bo my jesteśmy już zmęczeni, zanim jeszcze wszystko się zaczęło" Gdzieś w głowie jednak kołatało nam hasło, które przyczepiło się do nas podczas posługiwania na poprzednich rekolekcjach "Im większy trud to większa Łaska"...

Godzina siódma, pierwszy różaniec odmawiany w kaplicy w intencji rekolekcji  przez diakonię, przewodniczy nasz ksiądz Kazimierz, pozostali uczestnicy dopiero wstają , przecież modlitwa poranna rozpocznie się w dopiero za pół godziny.

W trakcie modlitwy czujemy, że wszystko to o czym chcieliśmy mówić tego dnia, nagle w naszych głowach staje się jasne i przejrzyste. Panie Jezu jesteś Wieki!.

W następnych dniach nie byliśmy już rano w kaplicy sami, najpierw Kazik, później Artur ..., dołączają do naszego różańca mimo, że na wywieszonym na dole planie dnia próżno byłoby szukać takiej pozycji...

Słuchamy kolejnych konferencji, przygotowywanych przecież na długo przed rekolekcjami przez Gosię, Adę i ks. Kazimierza ale teraz  wydają się jakby inne, bo w jakiś niewytłumaczalny sposób dotykające rzeczywistych problemów z jakimi wszyscy tu przyjechaliśmy. No i chyba najważniejsze, dzielenie się w grupach, spadają kolejne maski, stajemy wprawdzie wobec swoich słabości. Są łzy i uniesienia i rodzące w się w nas przeświadczenie, że to rzeczywiście On działa a my jesteśmy tylko Jego słabymi narzędziami. Poddajemy się Jego woli i działamy, realizując Jego Plan. Plan, który Pan Jezus ma w stosunku do wszystkich tych ludzi, których nam powierzył i którzy odpowiedzieli na jego zaproszenie do przebywania w tej wspólnocie.

 

Uczestnicy

Zastanawialiśmy się wcześniej, w którym momencie przedstawić naszą dramę Lifehouse Everything i zdecydowaliśmy się na dzień "Przyjęcia Pana Jezusa jako naszego Pana i Zbawiciela". Nasz ksiądz Kazimierz wcielił się oczywiście w rolę Pana Jezusa, a Ela zagrała kuszoną przez życie dziewczynę... Odgrywając swoje role oderwaliśmy się prawie od rzeczywistości, a dopiero oklaski na koniec, których się nie spodziewaliśmy, przywróciły nas do rzeczywistości.   Myślę, że grając przeżywaliśmy przekazywaną treść równie mocno, co oglądający nas pozostali uczestnicy.

Czekamy na Wasze świadectwa.

Zdjęcia z rekolekcji - TUTAJ

 

 

Książki warte Twojego czasu
starannie wybrane, sprawdzone, zrecenzowane i z dostawą do domu.

Książka Jacka Pulikowskiego Jak Budować więzi w rodzinie? jak i wiele innych wartościowych książek, kupisz w księgarni Tolle et lege . Jeżeli zakupu dokonasz, wchodząc do księgarni przez kliknięcie poniższego baneru, to nasz ruch otrzyma 7% tego co wydasz. Środki te przeznaczymy na cele ewangelizacyjne w naszym rejonie.

baner

ps.

Na najbliższym Dniu Wspólnoty nie zapomnij zapytać ile zarobiliśmy :-)

Administrator