| Futbolista kontra aborcja |
|
|
|
Uśmiechnięty 23-letni Tim też na moment pojawia się w spocie razem z mamą. Przeciw emisji tej reklamy gwałtownie protestowały amerykańskie organizacje feministyczne i wspierające aborcję. Mimo to telewizja CBS wyemitowała ją w ostatnią niedzielę, podczas Super Bowl, czyli w finale rozgrywek futbolu amerykańskiego. Przed telewizorami siedziało wtedy około 100 mln Amerykanów. opublikowane w Gościu Niedzielnym
Antyaborcyjny spot przyniósł efekty
Ok 4 proc. telewidzów, którzy byli za aborcją, zmieniło w tej sprawie zdanie po obejrzeniu spotu wyemitowanego w przerwie finału rozgrywek futbolu amerykańskiego SuperBowl. Ogółem reklamę promującą życie zobaczyło ok 92,6 mln widzów.
Na filmie matka słynnego amerykańskiego napastnika Tima Tebowa opowiada, że prawie straciła syna, ponieważ lekarze proponowali jej aborcję. Prawie połowa respondentów biorących udział w sondażu instytutu Barna Group określiła swoje poglądy jako proaborcyjne. Telefonicznie o odbiór reklamy przepytano 1001 osób. Większość respondentów uznało emisję spotu w porze największej oglądalności za właściwą decyzję. Tylko 8 proc. protestowało, że to niewłaściwe. Reklamę przygotowała i zamówiła organizacja chrześcijańska ,,Focus on the Family", związana z ruchem ewangelikalnym. Emisja spotu kosztowała około 2, 8 mln dolarów. Spot odsyła do strony internetowej organizacji, gdzie w wywiadzie rodzice sportowca opowiadają się o tym, jak się modlili o ocalenie syna. Przeciwko emisji filmu zaprotestowały niektóre organizacje feministyczne i homo-ideolodzy. mm/Lifenews.com/Usatoday.com/Focusonthefamily.com/Fronda.pl
|




USA. "On miał nie pojawić się na tym świecie. Pamiętam wiele chwil, kiedy prawie go straciłam" - powiedziała w spocie reklamowym Pam Tebow, matka gwiazdy futbolu amerykańskiego Tima Tebowa. 

