|
Wśród nastolatków, które miały lekcje o wstrzemięźliwości seksualnej, ciąże są rzadsze niż wśród ich rówieśników mających lekcje o antykoncepcji – wynika z badania o edukacji seksualnej uczniów.
Za prawicowej prezydentury George’a Busha po raz pierwszy państwo zaczęło mocno wspierać programy nauczania wstrzemięźliwości w szkołach – sumą 170 mln dol. rocznie.
Teraz lewicowy rząd Baracka Obamy uznał, że nie ma dowodów na to, że nauczanie działa, wycofał się z jego finansowania, a w zamian wprowadził pomoc w nauczaniu bezpiecznego seksu, głównie antykoncepcji (183 mln dol.).
Ogłoszony właśnie raport Uniwersytetu Pensylwania „zmienia reguły gry”, jak mówi Sarah Brown, szefowa Narodowej Kampanii Przeciwdziałania Ciąży u Nastolatek - czytamy na łamach Gazety Wyborczej.
Zdaniem Sarah Brown, wyniki badań ekspertów z Uniwersytetu w Pensylwanii, prof. Johna Jemmotta III oraz Loretta Jemmotta "po raz pierwszy są silnym dowody na to, że całkowita abstynencja może pomóc bardzo młodym ludziom zwlekać z aktywnością seksualną".
|