|
Relacja z Rejonowego Dnia Wspólnoty w Strzybnicy - 12 grudzień 2009, gdzie modliliśmy i wspominaliśmy o. Blachnickiego, razem z naszym wspaniałym gościem, panią Gizelą Skop
Większość z nas, uczestniczących w RDW w Strzybnicy, było na prawdę zaskoczonych, gdy z ambony usłyszeliśmy w czyjej intencji odprawiana jest ta eucharystia. Skromna postać pani Gizeli Skop, nie wyróżniała się niczym szczególnym z grupy młodzieży Oazowej, przy których przysiadła, w jednej z pierwszych ławek. Ooo, gdyby wiedzieli ile pieśni, które na co dzień śpiewają z Exultate Deoo i z Drogi Do Nieba, swoje istnienie zawdzięcza autorstwu, właśnie tej skromnej kobiety... Po mszy, zaprosiliśmy Panią Gizelę na nasze spotkanie do salki i tam, jak zwykle rozpoczęliśmy modlitwą do Ducha Świętego. Zaproponowany nam do rozważania teksty z Rdz. 14,4-8, oraz Rdz 22, 1-18 posłużyły nam do zastanowienia się nad tematem, który można by ująć w pytaniach "Czym jest dla mnie Nadzieja? oraz "Gdzie w naszym życiu znajdujemy tę Nadzieję?"
|
Redaktor Jacek Dziedzina w artykule z Gościa Niedzielnego 14/2007 pod tytułem "Mały wielki Carlsberg", tak pisał o Pani Gizeli i o.Blachnickim: "..Gizela Skop, jedna z najbliższych osób z grona księdza Blachnickiego, wspomina, że spotkali się wtedy z biskupem Szczepanem Wesołym. – Powiedział nam, że jest w Niemczech opuszczony ośrodek polski, dom dziecka (kinderheim) „Marianum”. I że jeśli nikt się nim nie zajmie, to obiekt przestanie dla Polaków istnieć – mówi. Wszystko pasowało: nazwa „Marianum” odpowiadała maryjnej duchowości Ruchu, a na miejscu w kaplicy znaleziono hostię z wybitym greckim napisem Fos-Dzoe (Światło–Życie)… będącym jednocześnie „logo” ruchu oazowego..." |
|