| Relacja ze spotkania kolędowego |
|
|
|
| Wpisany przez Grzrgorz Machoń |
| czwartek, 14 stycznia 2010 20:58 |
|
Z lekkim niedowierzaniem przyjęliśmy propozycję spotkania się rodzin naszego rejonu, na opłatku w godzinach popołudniowych i to w środku tygodnia... Zgodnie jednak z zaproszeniem, po parafialnej mszy wieczornej, zaczęliśmy powoli zapełniać naszą niewielką salkę na probostwie. Było nas, łącznie z dziećmi około 50 osób Organizatorami naszego spotkania był tym razem krąg Ani i Rafała Blazy i wspaniale wywiązali się z tego zadania.
Przywitał nas oficjalnie Rafał wraz z Kazikiem Tyczką (naszym "rejonowym") wyrażając nadzieję, że ks. Tomkowi uda się wrócić wcześniej z kolędy i dołączyć do nas. Zgodnie z zapowiedziami na stołach pojawiły się typowo wigilijne potrawy , takie jak moczka, makówki, kutia oraz ulubione przez autora tej notatki - śledzie i to w kilku odmianach smakowych Wbrew pozorom, to nie jedzenie zdominowało tematy naszych rozmów przy stołach. Były to najczęściej, pełne życzliwości i ciepła świadectwa z przeżytych przez nas w tym roku rekolekcji i oaz modlitwy. W pewnym momencie nasza grupa muzyczna, która składała się z Janusza, Zygmunta i Staszka - gitara klasyczna oraz niezastąpionej Basi Plaza ze swoimi skrzypcami, poczuła się nieco odsunięta na bok. Dlatego głośniej nieco dała o sobie znać i od tego momentu, jedynie śpiew kolęd słychać było ponad stołami. Ktoś pod koniec spotkania nazwał ich nawet "Naszą Diakonią Muzyczną" ale oni sami jednak, skromnie opuścili głowy. Obojętnie jakby ich nie nazwać, to właśnie oni w każdy trzeci piątek miesiąca posługują nam podczas Spotkań Modlitewnych w Kaplicy Pod Farą Dziękujemy bardzo, że tak licznie przybyliście na nasze spotkanie kolędowe. Jesteście wspaniali ! I jak zwykle " i do tańca i do różańca" Zostańcie z Bogiem organizatorzy |
| Poprawiony: piątek, 19 lutego 2010 17:22 |






Spotkanie Kolędowe rejonu tarnogórskiego Domowego Kościoła odbyło się 07.01.2010r. przy parafii MB Królowej Pokoju w Tarnowskich Górach. 
Dowiedzieliśmy się przy okazji, że tradycyjną rybą podawaną podczas Wigilii na górnym śląsku był nie karp, a właśnie śledzie, pod różnymi postaciami.

